Bieg Kreta 2026 – ogromny wysiłek, wielkie emocje i sukcesy naszych zawodników

Bieg Kreta to jeden z najbardziej wymagających ultramaratonów górskich w Polsce. Trasa prowadzi przez malownicze, ale jednocześnie bardzo trudne tereny Sudetów – od Kletna, przez Śnieżnik, aż po Ślężę i metę w Sobótce. Dystans 148 km to nie tylko ogromna odległość, lecz także setki metrów przewyższeń, zmienne warunki pogodowe i nieustanna walka z własnymi słabościami.
W tegorocznej edycji na dystansie klasycznym (148 km: Kletno – Śnieżnik – Ślęża – Sobótka) naszą gminę reprezentowało dwóch śmiałków – Piotr Kociołowicz oraz Marcin Kornaś.
Wielki sukces odniósł Piotr Kociołowicz, który ukończył bieg z czasem 18 godzin i 54 minut, zajmując 3. miejsce. To wynik budzący ogromny szacunek – zarówno ze względu na tempo, jak i poziom trudności zawodów.
Warto przypomnieć, że Piotr jest zwycięzcą ubiegłorocznego dystansu Hardcore (377 km). W tym roku nie mógł jednak ponownie wystartować na najdłuższej trasie – regulamin wymaga zdobycia tzw. „biletu”, czyli miejsca w ścisłej czołówce krótszego dystansu. Dzięki tegorocznemu podium ponownie wywalczył sobie prawo startu w najbardziej ekstremalnej kategorii w przyszłości.
Na ogromne uznanie zasługuje również Marcin Kornaś, który ukończył ten wymagający dystans z czasem 31 godzin i 31 minut, zajmując 51. miejsce. Samo dotarcie do mety takiego biegu jest wielkim osiągnięciem – to prawdziwa próba charakteru, wytrzymałości i determinacji.
Wyjazd na zawody miał także piękny, koleżeński wymiar. Po odbiór pakietów do Sobótki oraz na start w Kletnie zawodnicy pojechali razem. Jak sami podkreślają, biegowa przyjaźń i wzajemne wsparcie są nieodłączną częścią tej pasji.
Dodatkowym wsparciem byli także przyjaciele i kibice, którzy dopingowali zawodników na trasie, szczególnie podczas przebiegu przez nasze tereny Gór Bardzkich. Ich obecność dodawała sił w najtrudniejszych momentach i pokazywała, jak ważna jest lokalna solidarność oraz wspólne przeżywanie sportowych emocji.
Bieg Kreta to nie tylko rywalizacja – to także przygoda, walka z samym sobą i niezwykła atmosfera górskiego ultramaratonu, której nie da się porównać z żadnym innym wydarzeniem.
*zdjęcia dzięki uprzejmości Marcina Kornasia



















